Pozostajemy w "Trójmieście", ale przenosimy się do Odrowąża. Tutejszy modrzewiowy dwór zbudował w 1851 roku niejaki Ignacy Kozłowski. 15 lat później nasz bohater został wywieziony przez Rosjan na Sybir za wpieranie powstańców styczniowych. Po powrocie z tułaczki, w 1875 roku, urodziła mu się córka Antonina (jej matką była Anna z Szusterskich).

To była urodzona artystka. Od początku przejawiała zainteresowanie sztuką - najpierw fortepian, a potem sztalugi, na co zaważyły względy zdrowotne. W 1899 roku Antonina Kozłowska poślubiła Stanisława Malewskiego, który pochodził ze Staszowa w świętokrzyskiem. Mieli dwoje synów - Ignacego i Jana.
Stanisław zmarł w 1925 r. - wkrótce po pożarze dworskich budynków. Nim nastąpił jego kres, zdążył dobudować do dworu skrzydło, w którym jego żona Antonina urządziła swoją pracownię malarską. 4 lata później ogień znów pojawił się we dworze. Wówczas Antonina przeniosła się wraz z synem Janem do drewnianego budynku w nieodległym Zaciszu. Tam mogła swobodnie malować (jeden z jej malunków znajduje się w niedośpielińkskim kościele), a także pomagać partyzantom. Wspierał ich także jej syn Ignacy mieszkający z rodziną w dworze w Odrowążu.
Na podstawie uchwał o reformie rolnej PKWN Odrowąż został Malewskim odebrany zaraz po wojnie, a Antonina wyprowadziła się do Warszawy, gdzie zmarła 4 grudnia 1966 r. Wiele lat wcześniej, bo wiosną 1881 roku zmarł jej ojciec, Ignacy Kozłowski, o czym mówi notatka prasowa, którą zamieszczamy powyżej.
- Znane jest mi pole małogoskie, gdzie 24 lutego 1863 roku został ranny Józef Odrowąż, który miał tytuł księcia. Wówczas właścicielem majątku był Ignacy Kozłowski, który brał udział w powstaniu styczniowym w 1863 roku, spoczywa na miejscowym cmentarzu parafialnym w Niedospielinie k/Wielgomłyn. Zmarł 8 maja 1881 r. Do 1945 roku właścicielem majątku Odrowąż był Ignacy Malewski. Następnie w pałacu była szkoła rolnicza i po niej szkoła podstawowa. Obecnie prawdopodobnie mieszka tam kobieta w podeszłym wieku - czytamy w liście z 1990 roku autorstwa nieżyjącego już wielgomłyńskiego nauczyciela, Stanisława Nagadusia. Jego syn Jan, poniósł niestety śmierć w wyniku pożaru w dn. 24 stycznia. A dworek stanowi aktualnie własność prywatną.
Tekst i foto: Tomasz Kolmasiak
Źródło tekstu archiwalnego: "Kurjer Poranny" nr 127 z 27 kwietnia 1881 r. 

Pokaż mniej
Edytuj
 
1313
 
1 udostępnienie
 
Lubię to!
 
 
 
Komentarz
 
 
Udostępnij
 
 

Komentarze

 
 
 

 

Skomentuj jako Gmina Wielgomłyny