27 stycznia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, aby upamiętnić pamięć Żydów zamordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej. Data nawiązuje do wyzwolenia przez oddziały Armii Czerwonej w 1945 r. niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Do tego obozu trafiali nie tylko Żydzi. Jednym z więźniów Oświęcimia był urodzony 10 stycznia 1913 roku w Wielgomłynach Józef Tylżanowski.

Był synem Aleksandry i Jana - miejscowego organisty, miał dziesięcioro rodzeństwa. W naszej wsi przebywali prawdopodobnie do pierwszej połowy lat 30-tych XX wieku. Później rodzina wyprowadziła się do Wielkopolski - do Mieszkowa w powiecie jarocińskim. W 1932 roku Jozef rozpoczął studia w seminarium augustiańskim w Krakowie, gdzie złożył śluby i przyjął imię zakonne Jacek. Nie zdążył przyjąć święceń. Po wybuchu wojny zakonnicy zostali ewakuowani do Kowla, gdzie Tylżanowski został aresztowany. Z zamknięcia uciekł i udał się do Lwowa, gdzie ponownie go ujęto i wsadzono w pociąg wiozący w kierunku Syberii. Stamtąd również zbiegł.

Udało mu się wrócić do Krakowa, gdzie 22 grudnia 1939 roku przyjął święcenia kapłańskie. Oprócz sprawowania posługi duchowej, zaangażował się w działalność podziemną. Jesienią 1941 roku zatrzymało go Gestapo, po przesłuchaniach trafił do obozu w Oświęcimiu, gdzie nadano mu numer 22447. W czerwcu 1942 r. przeniesiono go do obozu KL Dachau. Obóz został wyzwolony przez wojska amerykańskie, a zakonnik został głównym kapelanem Międzynarodowej Organizacji ds. Uchodźców w Bremie znajdującej się w brytyjskiej strefie na terenie Niemiec. W 1949 r. mieszkał w bazie wojsk armii amerykańskiej  Camp Grohn na obrzeżach Bremy - przy ulicy Blumenstraße 2.

Ojciec Jacek wyjechał w 1952 roku do USA, gdzie został kapelanem lotników polskich. Pracował także jako nauczyciel języka niemieckiego i filozofii w st. Rita High School w Chicago. Z dokumentów wynika, iż posługiwał się także językiem angielskim. Zmarł podczas prowadzonego przez siebie wykładu - 27 stycznia 1967 roku. Powodem był wylew krwi do mózgu. Szczątki o. Jacka Tylżanowskiego spoczywają na cmentarzu w Alsip w stanie Illinois.